Pani Dobrego Życia

Rollercoaster po rozstaniu

Kolejka górska to wyzwanie dla odważnych. Czy zdecydujesz się pędzić raz w górę, raz w dół, gwałtownie skręcać raz w jedną, raz w drugą stronę? Z pełną prędkością? Kiedy stajesz w obliczu rozstania, nie bardzo masz wybór czy wsiadasz do tej kolejki, czy nie. Można powiedzieć, że zostajesz do niej wepchnięta. I nawet nie masz za bardzo czasu na porządne zapięcie pasów. Rollercoaster chyba najlepiej oddaje stan, w jakim znajdują się Twoje emocje po rozstaniu. Prawda?

emocje po rozstaniu

Emocjonalne szaleństwo po rozstaniu

 

Masz prawo czuć się przerażona, gdy Twoje emocje zmieniają się w zawrotnym tempie. Złościsz się, czujesz przypływ ogromnego gniewu, a za chwilę płaczesz w autentycznej rozpaczy. Przez moment czujesz, że dasz sobie radę, i że wszystko jeszcze przed Tobą, gdy za chwilę wpadasz w otchłań czarnych wizji własnej przyszłości. Mogę Cię jednak zapewnić, że to normalny stan po rozstaniu. Choć wygląda dość wariacko.

Twoje życie wywraca się do góry nogami. To, co było, musi się rozpaść, abyś mogła poukładać swoją rzeczywistość na nowo. To zawsze są emocje.  I jest ich tak wiele! I każda domaga się uwagi, zaistnienia w Twojej świadomości.

Pierwsze reakcje, jakie zazwyczaj towarzyszą trudnym doświadczeniom to szok i niedowierzanie. Możesz wręcz wypierać ze świadomości fakt, że coś się wydarzyło. Możesz czuć się zaskoczona, nawet wtedy, gdy wszystkie znaki na ziemi i w niebie pokazywały, w jakim kierunku zmierzał Twój związek. Twoja głowa jest pełna pytań: „To już koniec?”, „Dlaczego?”, „Jak to się stało?”, „Czy, gdybym tylko….?”

W czasie po rozstaniu Twoim wiernym towarzyszem może okazać się wszechogarniający smutek. To tak, jakby umarł Ci ktoś naprawdę bliski. Wraz ze smutkiem pojawia się poczucie niemocy, zmęczenia, zagubienia, rozpaczy. Pamiętaj, że to minie. Potrzeba czasu, aby opłakać swoją stratę, nie tylko partnera, ale też swoich planów, marzeń, dotychczasowej wizji swojego życia.

Z pewnością po rozstaniu poczujesz w sobie złość. I na byłego partnera. I na siebie. I na świat. I na innych ludzi. Może narastać w Tobie prawdziwy gniew domagający się zemsty, zadośćuczynienia, zrobienia czegoś drastycznego. Nie ma co się odcinać, od tych emocji. Warto dać im upust w bezpieczny dla siebie i innych sposób. Zrezygnuj z podpalenia samochodu swojego byłego, napisz raczej pełen gniewu list, wypomnij mu wszystko. A potem… podrzyj list na kawałki.

Jednym z bardziej nieprzyjemnych odczuć, jakie się w Tobie pojawiają po rozstaniu, jest z pewnością lęk. Odczuwasz go jako narastający niepokój, rozdrażnienie. Po głowie mogą tłuc się Tobie przerażające wizje przyszłości, tego, że sobie nie poradzisz, że serce pęknie Ci z żalu. Lęk utrudnia Ci normalne funkcjonowanie, nie śpisz, nie jesz. Możesz wypróbować techniki relaksacyjne. Jeśli jednak czujesz, że zaczyna Cię on przerastać, koniecznie skonsultuj się ze specjalistą.

Żałoba po rozstaniu charakteryzuje się również ogromną ambiwalencją. Możesz gubić się w tym, co tak naprawdę czujesz, bo doznawanych emocji, w jednym czasie jest tak wiele. I to tak sprzecznych emocji, jak miłość i nienawiść, smutek i gniew. Mogą też zdarzyć się chwile, gdy nic nie będziesz czuła. Wypełni Cię pustka. To normalne i nie ma co z tym walczyć. Pamiętaj, że nie ma złych uczuć. Każde jest dla nas jakąś informacją. Naucz się przezywać je we własny sposób.

Pomocna Tobie może okazać się znajomość etapów rozstania. Łatwiej jest, gdy wiesz, czego możesz się spodziewać.

Dokąd zabierze Cię ta kolejka?

 

Nawet, jeśli trudno Ci w to uwierzyć, również Twoja kolejka w którymś momencie dotrze do mety. Skończą się zakręty, podjazdy w górę i szybkie zjazdy w dół. Jeśli nie będziesz na siłę próbowała szukać hamulca ręcznego dla tego co się w Tobie dzieje, zwiększasz swoją szansę na zaznanie szczęścia, gdy dotrzesz już do końca tego doświadczenia. I tego Ci życzę.

 

http://www.izanowalska.pl