Pani Dobrego Życia

Największe kłamstwo rozstania

Kiedy dotyka nas kryzys, zalewani jesteśmy całą masą emocji. W naszej głowie kotłują się miliony myśli. Smutne jest to, że to, co jest w nas, działa głównie na naszą niekorzyść. Widzimy zafałszowany obraz rzeczywistości. Dziś chciałabym zwrócić Twoją uwagę na największe kłamstwo rozstania, które pojawia się w głowie niemal każdej osoby po rozpadzie związku.

kłamstwo rozstania

 

Rozpaczliwe myśli po rozstaniu

 

Żałoba po rozstaniu to proces przestawiania się z myślenia „my” na „ja”. To trochę jak budowanie od nowa swojej tożsamości. Nie jest to łatwe. Jesteśmy wyrzuceni z bezpiecznej, znajomej rzeczywistości, w nieznaną otchłań. I tu rodzą się lęki.

A. płacze, że nie ma szansy poznać kogoś innego. Większość znajomych jest już sparowanych. A ona boi się zostać sama.

M. rozpacza, że wraz z byłą, odeszła nadzieja na bycie z wyjątkową i piękną kobietą. Z ideałem.

Ktoś w necie skarży się, że pochodzi z patologicznej rodziny, i że sam chciał zbudować zupełnie inny związek. Kilka wspólnych lat, nadzieje pokładane w drugiej osobie, przepadły w jednej chwili.

K. wierzy, że nikogo już tak nie pokocha. Jej były, to pierwsza taka, i jednocześnie największa miłość jej życia.

Co łączy te wszystkie osoby? Przekonanie, że po rozstaniu nie czeka ich już nic dobrego, że ich szczęście przepadło bezpowrotnie.

 

Co mnie czeka po rozstaniu?

 

Czy tak jest faktycznie, że wszystkie te osoby nie mają już szansy ułożyć sobie życia? Bardzo często partner, który nas porzuca, po rozstaniu urasta do rangi utraconego ideału. Odchodząc zabiera ze sobą nadzieje pokładane w całym tym związku. Szalejące emocje przysłaniają nam rzeczywistość.

Dobrze byłoby wtedy popracować nad złapaniem dystansu po rozstaniu. Mogłoby się wtedy okazać, że w końcu mamy możliwość wyskoczyć z przyjaciółkami na szaloną imprezę, albo przyjąć zaproszenie na kawę od kumpla z pracy. Ukochana zyskałaby na realności. W końcu nam też się należy odrobina wsparcia i troski. Czas po rozstaniu to również dobry moment na weryfikację, z czego wynika moja pogoń za idealną rodziną i ile ostatecznie jestem w stanie znieść, aby ten cel w jakimś pokrętnym stopniu osiągnąć. I w końcu, że do miłości trzeba dwojga, i że nikt nie powiedział, że prawdziwie kochamy tylko raz w życiu.

 

Ujarzmić lęki związane z rozstaniem

 

Nasze lęki atakują nas szybko i skutecznie, gdy choć tylko przez chwilę poczujemy się gorzej. Rozłażą się po nas, atakując nasze myśli, nasze ciała, nasz dobrostan. Ale czym tak naprawdę są lęki? Obawą przed czymś, czego NIE MA! Co EWENTUALNIE mogłoby się wydarzyć. Bardziej wskazują nam na to, co jest w nas, niż na to, co rzeczywiście może się wydarzyć.

 

Jak zatem radzić sobie z lękami o naszą przyszłość, o nasze szczęście?

 

Po pierwsze, uznaj, że to normalne, że takie myśli będą się w Twojej głowie pojawiały. Ma tak każda osoba po rozstaniu.

Po drugie, postaraj się zacząć łapać dystans do tego, co za Tobą. Wyłapuj negatywne myśli, lęki. Spisuj je w dzienniku i z każdym podyskutuj, znajdź co najmniej trzy argumenty, które temu zaprzeczą. Pomyśl, jaką radę można by dać przyjacielowi, który zmagałby się z takimi myślami.

Po trzecie, daj sobie czas. Jeśli tylko zechcesz, możesz te myśli wyrzucić ze swojej głowy.

 

A Ty masz swój sposób na ujarzmienie lęków?

dar rozstania