Bywa czasami, że pustka po rozstaniu jest większa niż mogłoby się wydawać na początku. Bywa, że wraz z partnerem odchodzi nie tylko wspólna codzienność, plany, marzenia, ale cały sens istnienia. Czy masz wrażenie, że zainwestowałaś w swój związek znacznie więcej niż Twój partner? Czy czujesz, że oddałaś tej relacji całą siebie, a teraz zostałaś z niczym?
Skąd ta pustka po rozstaniu?
Myślę, że się ze mną zgodzisz, że my kobiety, mamy dużo większą łatwość poświęcania siebie dla dobra naszych bliskich. Potrafimy z pełnym oddaniem dbać o partnera, męża, dzieci, rodziców. Wyprzedzać ich potrzeby, pragnienia. Pamiętać o ciepłym posiłku, szaliku czy wizycie u dentysty. Jest to piękna cecha, dopóki w tym wszystkim nie zaczynamy zapominać o sobie.
Czerwona lampka powinna włączyć się nam w głowie, kiedy czujemy, że nie zasłużymy na miłość, bez oddawania całej siebie. Zastanów się, gdy czujesz przymus, aby jechać przez pół miasta za swoim facetem, bo zapomniał posiłku do pracy, i w efekcie sama jesteś spóźniona. Unikasz niewygodnych tematów, bo nie chcesz psuć mu humoru. Z uśmiechem na twarzy oglądasz z nim przez pół dnia żużel, którego nie znosisz. Wybaczasz mu każde złe słowo, kłamstwo, czy złamaną obietnicę. No, bo w końcu go kochasz!
Ale czy tak powinna wyglądać prawdziwa miłość? Już kiedyś o tym pisałam, sprawdź artykuł 5 prawd o miłości, których nie znajdziecie w romantycznych filmach.
Kiedy związek się kończy, a Ty nie masz dla kogo się poświęcać, pozostaje w Tobie ogromna pustka po rozstaniu. To może potęgować Twój lęk przed przyszłością, przed samotnością i pogłębiać brak poczucia własnej wartości. Najważniejsze, że nie musisz się tak czuć.
Czym wypełnić tę pustkę po rozstaniu?
Zapytasz może czym wypełnić tę pustkę po rozstaniu? Najlepiej sobą. Będę się powtarzała, ale rozstanie, to dobry czas, na okazanie sobie troski, zbliżenia się do siebie, ułożenia na nowo swoich priorytetów, celów. Warto wyciągnąć wnioski z każdego doświadczenia, z rozstania również.
Jeśli do tej pory całą siebie oddawałaś partnerowi, potrafiłaś odgadywać jego potrzeby i pragnienia. Jeśli dbałaś, troszczyłaś się, wspierałaś go. Zrób teraz dokładnie to samo, tylko… w swoim kierunku.
Jeśli czujesz, że brakuje Ci pewności, co do własnej wartości, bądź czujesz, że wraz z partnerem odeszło od Ciebie to poczucie wartości, zatroszczenie się o siebie jest bardzo dobrym krokiem, by je odbudować. Jest wiele powodów, dla których warto to zrobić (przeczytaj artykuł dlaczego warto pokochać siebie).
Musisz wiedzieć, że poczucie własnej wartości wpływa na to, jakiego partnera życiowego wybieramy (zazwyczaj jest to osoba o podobnym poziomie samooceny do naszej), jak układamy sobie relacje w związku, jak się rozkłada dawanie i branie, na ile jesteśmy wobec siebie partnerami. A to wszystko razem jest elementem budowania szczęśliwego życia.
A Ty, w jaki sposób okazujesz sobie troskę i wsparcie? Jakie masz sposoby na zadbanie o siebie?


6 komentarzy “Jeszcze większa pustka po rozstaniu”
Rozstanie to trudna sprawa. Każdy przeżywa je inaczej, ale boli zawsze porównywalnie mocno. Zawsze trzeba pamiętać że po burzy zawsze wyjdzie Słońce! 🙂
Po rozstaniu warto dać sobie czas dla siebie. Skupić się na poprawie relacji z samym sobą. Poznać lepiej siebie i swoje potrzeby. Ja również jestem zdania, że poczucie własnej wartości wpływa na to, jakiego partnera życiowego wybieramy. Dlatego warto o nie zadbać.
Dokładnie tak! Rozstanie to punkt zwrotny, który w efekcie może okazać się dla nas kopniakiem do dobrych zmian w życiu.
Każdy przeżywa pewnie inaczej ale wydaje mi się, że najważniejsze jest to zeby zaopiekować sie sobą, poświęcić ten czas dla siebie, pozwolić sobie na łzy, na smutek ale też pomału zacząć odbudowywać swój świat.
Masz rację duża część kobiet (na pewno w Polsce) w poświęcają swój świat i siebie dla związku, mężczyzny, rodziny. Wydaje mi się jednak, że kobiety powinny zmienić myślenie na bardziej egoistyczne i oprócz potrzeb rodziny, faceta widziały też swoje a co najwazniejsze żeby je pielegnowały. Swoje grono przyjaciółek/przyjaciół, swoje pasje, zainteresowania, aby własnie w takim momencie życia jak zostanie miały mocną grupę wsparcia, która pomoże jej przetrwać ten czas, żeby nigdy nie musiała sobie wypomnieć, że wszystko zrobiłam/poświęciłam dla faceta a on mnie teraz zostawia.
Kochajmy siebie!
Wspaniałe słowa “Kochajmy siebie!”. Egoizm, choć kojarzony raczej z czymś złym, faktycznie wprowadza w nasze życie wiele dobrego, pomaga nam czuć się szczęśliwymi. A to, emanuje również na innych.
Myślę, że po rozstaniu każdy radzi sobie inaczej i każdemu pomaga co innego 😉